This photo was taken at the LAX protest against Trump’s muslim ban.
Photographer: Kayla Velasquez | Source: Unsplash

Co właściwie robi agencja PR?

Kupują reklamy…

Wymyślają hasła, żeby ludzie kupowali rzeczy, których nie potrzebują…

No i oczywiście pracują dla polityków…

Nikt spoza branży tak do końca nie wie czym się zajmujemy. Jednym z głównych powodów tego stanu rzeczy jest fakt, że agencja PR pozostaje w cieniu, grając na rozpoznawalność swoich Klientów. Dobra agencja public relations przyjmuje przede wszystkim cechy marki, dla której pracuje. Upraszczając – jest jej bardzo rozmownym i pracowitym wcieleniem.

A co robi klasyczna agencja PR?

Oczywiście, świat się zmienia, a wraz z nią ewoluuje rola specjalisty ds. PR. Jednak w klasycznym ujęciu sprowadza się ona do promowania Klientów za pośrednictwem bezpłatnych działań. Efekty tej pracy można znaleźć za każdym razem po otworzeniu gazety czy wejściu na dowolny portal newsowy – kryje się ona w artykułach, wypowiedziach ekspertów, recenzjach, wywiadach – słowem, wszędzie tam, gdzie jest informacja. I to jest podstawowa różnica w porównaniu z agencją reklamową. Ta druga stawia na działania płatne, w których przekazywana informacja nie zawsze jest obiektywna. Innym słowem, agencja PR nie kupuje uwagi, ale ją zdobywa.

Najprościej tę różnicę pokazać na przykładzie prostego pytania: kto z nas zagłębiłby się w lekturę portalu składającego się z nawet najbardziej przemyślanych reklam? Zgodnie z definicją IPRA (International Public Relations Association), PR polega na świadomym zarządzaniu informacją poprzez sprawdzone i etyczne metody komunikacji, które budują i rozwijają relacje pomiędzy organizacjami a ich otoczeniem. Dlatego, wraz ze wzrostem popytu na rzetelne i potwierdzone informacje, perspektywy dla agencji PR robią się coraz bardziej obiecujące.

Czym nie jest agencja PR?

Aż 60 proc. wzmianek o PR w 2019 r. było związanych z frazą „czarny PR” – to konkluzja z raportu „Jak o PR mówią media?”. Stereotyp jest mocny, lecz nieprawdziwy. Agencja PR nie służy do robienia komukolwiek „czarnego PR-u”. Kodeks Związku Firm Public Relations wręcz dezaprobuje prowadzenie tego rodzaju działań.

Podstawowym zadaniem agencji PR jest szerzenie świadomości o danym kliencie i jego działaniach na podstawie potwierdzonych faktów. Zarządzamy także sytuacjami kryzysowymi, które w dobie mediów społecznościowych oraz popularności „fake newsów” często eskalują do nieproporcjonalnych rozmiarów. Łatwo wtedy o nieporozumienia – które pomagamy rozwiewać.

Co się zmieniło?

A jak będzie się zmieniała rola agencji PR? W ostatnich latach doszło do sporej transformacji na rynku informacji. Przede wszystkim newsy nie żyją już tylko w mediach tradycyjnych. Według raportu OECD, czytelnictwo gazet wśród młodych osób spadło z 60% do 20%. W zamian większość informacji czerpią z kanałów społecznościowych. Rezultat? Tam też przeniosła się część pracy agencji PR. W końcu, aby dotrzeć z informacją do odpowiednich osób, trzeba być obecnym wszędzie tam, gdzie jest nasz odbiorca.

Co ciekawsze, tematy którymi żyją młodzi w sieciach społecznościowych, często nijak się mają do tego, co króluje w mainstreamowych mediach. Na przykład, podczas gdy „cały świat” żyje wyborami w USA, na Instagramie prym wiedzie los lasów tropikalnych w świetle upraw popularnego wśród młodzieży awokado. Nie wartościując – taka jest rzeczywistość. Dlatego nowoczesna agencja PR musi dobrze wyczuwać tonacje i wartości dominujące w danym kanale komunikacji, aby historie jej Klienta nie trąciły sztucznością i dopasowywały się do aktualnych tematów interesujących jego odbiorców.